Autostrada Sudecka – 7 minut od Owcy

Nie dajcie się zwieść nazwie. Autostrada Sudecka nie ma kilku pasów, bramek ani stacji benzynowych. To miejscami wąska, miejscami szeroka, kręta albo płynąca łagodnie i niezwykle malownicza droga prowadząca przez Góry Bystrzyckie i Orlickie.
Jej historia sięga lat 30. XX wieku. Droga powstawała jako część niemieckiego projektu Sudetenstraße, który miał połączyć najważniejsze miejscowości i pasma Sudetów. Trasa miała znaczenie turystyczne i komunikacyjne, ale także strategiczne. Dziś jej fragment stanowi drogę wojewódzką nr 389 i należy do najpiękniejszych widokowo górskich dróg w Polsce.
Z Owcy z widokiem do Autostrady Sudeckiej jest około 850 metrów, czyli zaledwie siedem minut spaceru. Wystarczy wyjść na drogę przechodzącą niemal pod nosem Owcy i pójść nią w stronę Przełęczy Spalonej. Przy schronisku Jagodna docieramy do skrzyżowania. W prawo jedzie się w stronę Zieleńca i Kudowy-Zdroju, a w lewo — w stronę Międzylesia.
Owczy Pasterz czasami biega właśnie tym drugim odcinkiem. Skręca w lewo, ponieważ droga prowadząca w stronę Międzylesia jest cicha, niemal pusta i przepiękna. Jej nawierzchnia znajduje się jednak w dramatycznym stanie i miejscami wygląda tak, jakby pamiętała jeszcze czasy drugiej wojny światowej. To zapewne jeden z powodów, dla których prawie nikt tamtędy nie jeździ.
Dla samochodów nie jest to może najlepsza wiadomość, ale dla biegacza albo piechura — wręcz przeciwnie. To znakomite miejsce do biegania, samotnego spaceru i łapania spektakularnych widoków pojawiających się pomiędzy drzewami.
Trzeba tylko pamiętać, że zimą fragment Autostrady Sudeckiej od Spalonej do Przełęczy nad Porębą nie jest odśnieżany. Lepiej się tam wtedy samochodem nie zapuszczać, bo można utknąć na dobre.
Być może nawet do wiosny.