Gdzie są najlepsze miejsca na grzyby w dolnośląskich lasach? Kotlina Kłodzka i okolice oczywiście!

Jesień to znak, że pod ziemią dzieją się dziwne rzeczy. Coś drga, coś się wykluwa. Wystarczy właściwa temperatura, nie spadająca nocą zbyt nisko i nie za wysoka za dnia, wilgotność, czyli co najmniej tydzień porządnych opadów i voila!

Grzybobranie w Kotlinie Kłodzkiej. Albo nad Kotliną, czyli w Spalonej w Górach Bystrzyckich.

grzyb w dolnośląskim lesie
Pierwsza zdobycz
kosz pełen dolnośląskich grzybów
Chwilkę później

Grzyby w naszej okolicy, czyli w Górach Bystrzyckich nad Kotliną Kłodzką rosną bardzo blisko. Nie trzeba specjalnie wybierać się na dalekie wyprawy. Wystarczą spacery z dużym koszem, porządne wysokie gumowce, lub górskie buty za kostkę. Jeśli akurat jest bardzo mokro polecam spodnie gumowane, lub takie, które po prostu nie staną się ciężkie od wody po kilku minutach w lesie, gdzie często spotykane wysokie trawy, niskie gałęzie świerków potrafią porządnie zmoczyć.

No i nie zapominajmy o opryskaniu się przeciw komarom (tak, tak, jeszcze są o tej porze roku) oraz bardzo groźnym kleszczom. Tego późnym latem i jesienią jest wciąż zatrzęsienie!

Gdzie na ogromne prawdziwki, kozaki, podgrzybki i rydze w okolicach Kotliny Kłodzkiej?

Pierwsze miejsce, które polecam w Kotlinie Kłodzkiej, a dokładniej w Spalonej, to okolice samej Owcy, tuż za naszym płotem. Czyli Spalona Górna, adres Spalona 3D. Wychodzimy przez naszą czarną furtkę, lub z ulicy (jadąc od Bystrzycy Kłodzkiej, z serca Kotliny Kłodzkiej) po minięciu Owcy z widokiem możemy zatrzymać auto przy drodze (dobry jest postój na rozstaju dróg po prawej stronie sto metrów za tablicą miejscowości Spalona) i od razu w lewo w las. Oczywiście, las jest trochę oddalony od drogi. Tylko kilka drzew do niej dochodzi, ale już na tych łąkach można znaleźć podgrzybki i prawdziwki. Polecam wejść właśnie w las tuż za budynkiem Owcy z widokiem. Nie jest on szeroki, raczej długi, schodzący delikatnie, a potem stromo w dół, do znikającego okresowo strumienia i do drogi prowadzącej do Bystrzycy Kłodzkiej. Tam znajdziecie kozaki czerwone w swojej najbardziej czerwonej wersji, często w ogromnych rozmiarach, w trawie, ale i pod drzewami iglastymi. Myślę, że w największej ilości przywitają Was prawdziwki. Jeśli traficie na dobry moment, będą i duże i małe, bez robaków, o grubych nogach i mięsistych kapeluszach. Nie do pomylenia z muchomorami, choć grzybiarzom z nizin, którzy będą dziwić się nieco odmiennym kolorom tutejszych prawdziwków, podgrzybków i kozaków radzę zasięgnąć opinii okolicznych mieszkańców lub chwycić za atlas grzybów. Gdy niepewność jest zbyt wielka, najlepiej pozbyć się grzybów. Nie warto ryzykować!

Aha, a wokół samej Owcy z widokiem, znajdziecie naprawdę piękne rydze! To najlepsze rydze w całej Kotlinie Kłodzkiej. No, może porównywalne jeszcze z tymi z Młotów, ale o tym później.

kosz na łące pełen grzybów

Grzyby w górach, czyli góra Jagodna pełna grzybów.

Drugim miejscem na grzyby w Kotlinie Kłodzkiej, a być może najlepszym na całym Dolnym Śląsku są lasy na górze Jagodna. Góra Jagodna zamyka całą Kotlinę Kłodzką od południowego zachodu i widoczna już z Kłodzka wygląda jak ogromny nieruchomy wieloryb. To także w obrębie naszej Spalonej, jednak najlepiej minąć Owcę z widokiem, dojechać do schroniska Jagodna, pod którym na dużym parkingu można zostawić pojazd i wejść na szlak prowadzący na górę Jagodna. Już wchodząc po szutrowym szerokim szlaku warto wchodzić na prawo i na lewo w las. Znajdziecie tu sporo pięknych brązowych podgrzybków, gąsek i prawdziwków. Choć to miejsce może być mocno przetrzebione. Dlatego kiedy szlak wykonuje swój pierwszy zakręt w lewo my idziemy prosto, węższą drogą, prawie ścieżką. Tam można zagłębiać się bez umiaru, im dalej tym lepiej. I tu, jeśli wejdziemy w lasy po lewej i prawej, napełnimy swoje kosze w maksymalnie godzinę. Choć zdarzały się rekordy piętnastominutowe. Nie ma co się bać, że pójdziemy za daleko. To już sam skraj Dolnego Śląska. Najwyżej dostaniemy się na drugą stronę góry, a tam…

Prawdziwki i podgrzybki, czyli grzyby na Rudawie w najdalszym zakątku na Dolnym Śląsku.

Trzecim miejscem, właśnie po drugiej stronie góry Jagodna, jest Rudawa. To część góry Jagodna od strony Czech, w ogromnej pięknej kotlinie, czyli najdalszy zachodnio-południowy koniec Kotliny Kłodzkiej, można powiedzieć najdalszy zapomniany zakątek jaki posiada Dolny Śląsk. Można tam dojść od schroniska Jagodna, ale można także dojechać do zalewu Rudawa i stamtąd wejść w lasy po polskiej stronie. Zalew Rudawa leży na granicy z Czechami, więc kolejny górski łańcuch jest już po stronie czeskiej. To piękne Orlickie góry, które także warto odwiedzić (nie tylko z powodu grzybów).

grzyby w dolnośląskim lesie

Łąka z widokiem na Kotlinę Kłodzką pełna kani, kozaków i prawdziwków.

Czwartym miejscem pełnym grzybów jest łąka naprzeciw Owcy z widokiem. Warto przejść się nią także ze względu na obłędne widoki na Kotlinę Kłodzką. Łąka ciągnie się aż po Kopę Zamkową, jesteśmy po prostu na szczycie góry, z której z jednej strony oglądamy głęboką Kotlinę Kłodzką, z drugiej umoszczoną w dole rozrzuconą wieś Spaloną Dolną. Na tej rozległej łące, na środku, ale i pod lasami znajdziecie piękne i ogromne kanie. W sezonie potrafią być ich dziesiątki, widoczne z daleka, choć jeśli trawy na łąkach nie są skoszone, trzeba się nachodzić. W lasach okalających łąki na Spalonej będą także do zebrania prawdziwki i kozaki (szare), a także podgrzybki. Kotlina Kłodzka jest naprawdę zasypana grzybami, jak chyba niewiele miejsc na całym Dolnym Śląsku.

Rydze i prawdziwki na Młotach. Przez górę, po sąsiedzku do Spalonej.

Jeszcze jedno miejsce na grzyby w Kotlinie Kłodzkiej jest godne polecenia. To wieś Młoty, wieś wciśnięta w wąską kotlinę, wieś, której zalesione wzgórza obficie i gęsto częstują nas grzybami. Prawdziwki i podgrzybki, jak już zacznie się ich czas, a tam zaczyna się najwcześniej, naprawdę potrafią napełnić nasze koszyki w mig. Rosną na stokach, w kotlinkach. Wystarczy dojechać do samego końca wsi, porzucić auto gdzieś po drodze i od razu ruszać w las. To także tam, w tym prawie nieznanym rejonie Kotliny Kłodzkiej, znajdziecie także sporo pięknych i zdrowych rydzów. Jak już przyjdzie na nie sezon trzeba po prostu nie pomylić ich z włókniakami czy innymi podobnymi. Dla tych nieprzekonanych wystarczy podjechać do okolicznych mieszkańców i skonsultować. Albo do najbliższego Sanepidu (w Kłodzku, w centrum Kotliny Kłodzkiej, w centrum miasta, do 15). Młoty warto jeszcze odwiedzić z jednego powodu – w najbliższych latach ta wieś zamieni się w jezioro zaporowe. Będzie tu jedna z największych w Polsce elektrowni szczytowo-pompowych. Drugie jezioro będzie na szczycie Zamkowej Kopy…

Kiedy na grzyby w Kotlinie Kłodzkiej?

Sezon na grzyby na Spalonej nad Kotliną Kłodzką zaczyna się z końcem sierpnia, najczęściej po ostatnim deszczowym tygodniu i trwa do początku października. Czasem nieco krócej, czasem dłużej. Kończą go niestety chłodne noce. W Spalonej, na wysokości prawie ośmiuset metrów nad poziomem morza już we wrześniu temperatura potrafi spadać do 2 stopni Celsjusza.

Dlatego warto się spieszyć. A po grzybobraniu wpaść na nocleg do Owcy z widokiem. Grzybiarze mają stąd najbliżej na najlepsze prawdziwki i rydze.

grzyb na tle obiektu owca z widokiem
Spis Treści
Rodzaje Pokoi
  • Wszystkie
  • Apartamenty
  • Pokoje czteroosobowe
  • Pokoje dwuosobowe

Owca w Buenos Aires

130 zł/osoba/noc

W sierpniu 1939 roku Witold Gombrowicz wsiadł na pokład statku „Chrobry”, aby odbyć podróż do wybrzeży Argentyny. Ty możesz po prostu odwiedzić Spaloną, a Buenos Aires będzie na Ciebie czekać, jak gdyby nigdy nic.

Owca w Pradze

100 zł/osoba/noc

Wchodzi do pokoju czwórka przyjaciół, a tam czeska gospoda. A do tego Owca w Pradze ma widok na las z odsłuchem na ptasie radio w letnie poranki! Myśleliśmy, że bliżej niż z Dolnego Śląska do...

Owca w Reykjaviku

100 zł/osoba/noc

Pokój jak nordyckie marzenie. Po jednej stronie okna romantyczna łąka i Góry Bystrzyckie, po drugiej stronie okna islandzka zorza polarna. Może nawet Björk zaśpiewa Wam do snu.

Owca w Lizbonie

100 zł/osoba/noc

Podróż pocztówkowym, portugalskim żółtym tramwajem… wprost do dolnośląskiego lasu, w którym jesienią grzyby wyrastają (nie tylko) po deszczu? Takie rzeczy tylko w Owcy z Widokiem.

Owca w Nairobi

130 zł/osoba/noc

W stolicy Kenii, czy w Kotlinie Kłodzkiej, wywczas każdej szanującej się owcy przysługuje. Zapraszamy do Kotliny, gdzie w otoczeniu gór i łąk i lasu będzie można wypocząć w przytulnym pokoju inspirowanym kawałkiem Afryki Wschodniej.

Owca w Nowym Jorku

130 zł/osoba/noc

Ten pokój to spełnienie amerykańskiego snu. Dwie przytulne sypialnie (jedna z łóżkiem małżeńskim), duży salon z dobrze wyposażonym aneksem kuchennym, narożnik z funkcją spania, a do tego widoki, które nie śniły się amerykańskim wizjonerom.

Owca w Bombaju

130 zł/osoba/noc

Poczujcie się jak w filmie rodem z Bollywood nocując w przytulnym Bombaju, pokoju z widokiem na las.

Owca w Seulu

100 zł/osoba/noc

A jakby tak wybrać się na wypoczynek z południowokoreańskim akcentem? W tym pokoju wypoczniesz po wędrówkach, w towarzystwie widoku na seulskie przygody Owcy-powsinogi, co to w niejednej stolicy się pasła.

Owca na Olimpie

140 zł/osoba/noc

A jakby tak skusić się na wielki, grecki wypoczynek w Kotlinie Kłodzkiej? Owca na Olimpie ma dwie sypialnie, duży salon z dobrze wyposażonym aneksem kuchennym oraz balkon z widokiem na Góry Bystrzyckie.

Owca we Wrocławiu

130 zł/osoba/noc

Ten apartament, w klimacie nostalgii za pobliskim Wrocławiem, ma dwie przytulne sypialnie (jedna z łóżkiem małżeńskim), salon z rozkładanym narożnikiem i świetnie wyposażonym aneksem kuchennym oraz wszystko, czego potrzeba, by w spokoju wypocząć.

Owca w Tokio

130 zł/osoba/noc

Owca w Tokio to przytulna, przestronna przestrzeń w japońskim klimacie, z dwiema sypialniami (jedna z łóżkiem małżeńskim) i dobrze wyposażonym aneksem kuchennym.

Owca w Berlinie

100 zł/osoba/noc

Zamiast wibrujących dźwięków techno, szum lasu. Ten pokój w klimacie „Królika po berlińsku” spełni oczekiwania górski wyjadaczek i wyjadaczy i zapewni Wam błogi odpoczynek po dniu pełnym przygód.

Owca w Madrycie

100 zł/osoba/noc

Ten pokój poleca się na fiestę i na sjestę. Jest tu wszystko, czego potrzeba, a do tego przepastna łąka jesienią usłana kaniami i malownicze Góry Bystrzyckie. To dopiero życie jak w Madrycie!

Wypocznij w pokoju z ukraińskim klimatem. Czy to powiew odesskiej bryzy, czy bystrzyckie czyste powietrze, każdy zasługuje na oddech. Слава Україні!