W deszczową jesienną noc na drodze między Starą Bystrzycą a Spaloną można spotkać różnych autostopowiczów. Czasem nawet takich z aureolą.
Legendy to historie, które nie mogły się wydarzyć – choć każdy chciałby, żeby właśnie taka historia mogła go spotkać.
To też opowieści, które mają swój początek w Spalonej: jakiś ślad, wzmiankę, zarys – a ja je rozbudowałem, dopowiedziałem albo pozwoliłem im pójść własną drogą.
Są tu również historie zupełnie prawdziwe, tylko tak nieprawdopodobne, że od razu zasługują na miano LEGENDY.





